Czasami nie potrzebnie wyobrażamy sobie błędne scenariusze relacji między dwoma osobami. Najczęściej jedna z nich jest dla nas ważna, zależy nam na niej, a druga to postać wpływająca na nasze życie lecz nie jest znacząca.
Jesteśmy zazdrośni. Zazdrośni o to, że nie możemy być na miejscu tej drugiej persony. A kiedyś tam byliśmy. Nie wiemy tak na prawdę co je łączy i tak samo nie wiemy czy chcemy się dowiedzieć. Musielibyśmy porozmawiać lub napisać do jednej z tych osób. Ale jak? Z jedną kontakt nam się urwał, choć obie strony tego nie chciały, a z drugą po ostatniej rozmowie ma się konflikt. Teraz pada pytanie czy ten konflikt jest prawdziwy czy nam się tylko wydaje, a może to tylko mała sprzeczka? W takim razie chyba za bardzo się wszystkim przejmujemy. A jeśli faktycznie coś ich łączy? Tylko po prostu boimy się dowiedzieć.
Innym pokazujemy, w zasadzie nie świadomie, że zależy nam na tej osobie ale już jak z nią jesteśmy to nie potrafimy tego wszystkiego okazać. Potem tylko płaczemy po nocach bo nam kogoś brakuje. Chcemy się do kogoś przytulić ale nie mamy do kogo. Czujemy pustkę. Jesteśmy sami choć tak wiele osób nas otacza
,,W każdym człowieku tkwi naturalne, fundamentalne poczucie strachu; to instynkt, z którym się rodzimy."
(Pod każdym wpisem pojawi się cytat, niekoniecznie na temat.)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz